Trudy i sukcesy

czyli jakby to było pochwalić siebie

Odśnieżanie. Trudne. Czasochłonne. Niezbędne. Niedocenione.

Codzienne odśnieżanie to mała siłka. Pracują mięśnie, podnosi się tętno. Twój trener, nawet jeśli jest tylko wirtualny, byłby z ciebie dumny. A ty?

  • Czy masz radość z wykonania tego, co niezbędne?
  • Czy cieszy cię to, co czasochłonne?
  • Czy lubisz robić to, co trudne?
  • W końcu – czy odczuwasz przyjemność, dumę, satysfakcję po skończeniu zadania?

Odśnieżanie, jak mycie zębów, starcza na krótko. Gdy śnieg pada intensywnie, szybko nasza praca wraca do statusu: TO DO, czyli do wykonania.

Jest też w tym odśnieżaniu pewien paradoks. Robisz tę robotę bardzo intensywnie przez kilka miesięcy, jak pogoda da – dzień po dniu – a przez resztę roku w ogóle o niej nie pamiętasz. Nie wracasz w lipcu myślami do stycznia i nie chwalisz się koleżance na plaży: „Słuchaj, a w styczniu, jak ja świetnie odśnieżyłam podjazd”.

Im dłużej pracuję z ludźmi, tym częściej zauważam, że rzadko się doceniamy. Mamy nawet czasem pretensje do naszych szefów czy współpracowników, że nie doceniają naszej pracy, że NAS nie doceniają. Jednocześnie same też rzadko, bardzo rzadko, doceniamy to, co robimy.

A przecież te nasze wewnętrzne głosy są takie ważne. Skoro już są i wtrącają się do naszego życia, to dlaczego – zamiast wewnętrznego krytyka – nie postawić w centrum wewnętrznego chwaliciela? Tego, który widzi rzeczy, które wykonałaś, choć nie były spektakularne.

Jakby to było, gdybyśmy zamiast publikować zdjęcia certyfikatu ukończenia kursu – opublikowali po prostu zdjęcie odświeżonego podjazdu?

Nie publikujemy zdjęć zwykłych obiadów, a jednak zrobiliśmy je i były pożywne. Nie publikujemy informacji o właśnie przeczytanym rozdziale w książce (której może nawet nie skończymy). Nie publikujemy zdjęć zwykłych, posprzątanych domów, naczyń wyjętych ze zmywarki.

Tymczasem to z tych różnych, zwykłych, czasem prostych kawałków składa się nasze życie. To ich wykonanie zaspokaja nasze (na wtedy aktualne) potrzeby.

  • Jakby to było cieszyć się ze zrobienia czegoś oczywistego?
  • Co więcej, jakby to było czuć dumę?
  • Jakby to było poklepać się po ramieniu i głośno powiedzieć do siebie: „Brawo ja! Odświeżyłam podjazd. Jestem z siebie dumna. Dobra robota”.

Idźcie zrobić coś prostego, a potem pochwalcie się za to głośno!

Proszę powtarzać codziennie.

Na zdjęciu ja – dumna i zadowolona po godzinny odsnieżaniu okolicy.

 

Na białym skuterze siedzie dziewczyna w białym kasku. W tle ściana budynku z cegły. Na niej napis: Bezpieczeństwo przede wszystkim

Bène Joanna Laskowska

Zabrze, Polska
NIP 6462681167

 

joanna@beneszkolenia.pl
+48 661913887